Instagram to na ten moment najmodniejszy portal społecznościowy, gromadzący użytkowników w każdym wieku, o wszelakich zainteresowaniach, różnym wykształceniu i statusie społecznym. To właśnie ta aplikacja ma przed sobą o wiele bardziej świetlaną przyszłość niż chociażby Facebook lub Twitter. Już dziś zarobić można na niej naprawdę duże pieniądze i zyskać niemniejszą sławę. W jaki sposób? Co zrobić, by zmonetyzować swoje konto na Instagramie? Ile realnie można zarobić i jak zacząć swoją przygodę z tym medium?

Instagram powstał w roku 2010, ale czasy jego świetności nastały, gdy powszechne stało się robienie atrakcyjnych wizualnie zdjęć za pomocą różnego typu aparatów, ze szczególnym uwzględnieniem tych znajdujących się w smartfonach. To prawdopodobnie najprężniej rozwijający się portal społecznościowy. We wrześniu 2017 roku korzystało z niego 800 milionów użytkowników, a niecałe dwanaście miesięcy później liczba osób posiadających profil na tej platformie przekroczyła miliard. Wśród korzystających z Instagrama znalazły się także największe gwiazdy sportu czy show-biznesu.

Idea Instagrama jest prosta – użytkownicy mogą za jego pomocą dzielić się swoimi zdjęciami. Do każdego z nich można dołączyć tekst, ale nie on odgrywa największą rolę w poście. Najważniejsza jest fotografia oraz hasztagi, po których użytkownicy portalu mogą wyszukiwać interesujący ich content. Od niedawna istnieje również opcja nagrywania i publikowania krótkich filmików wideo nazywanych InsaStories. Aplikacja dla przeciętnego użytkownika pełni funkcję swojego rodzaju internetowego albumu. Coraz więcej osób woli jednak wykorzystać społecznościowy potencjał Instagrama i za jego pomocą nie tylko dzielić się nowymi fotografiami, ale także zarabiać realne pieniądze.

Sposoby zarabiania na Instagramie 

Metod zarabiania na Instagramie jest co najmniej kilka. Podstawowy sposób to oczywiście nawiązywanie współpracy z różnymi markami. Firmy kontaktują się z Instagramerami i za odpowiednią opłatą zamawiają u nich sponsorowane publikacje –  fotografie reklamujące dany produkt lub usługę. Właściciel konta otrzymuje za to pieniądze lub wynagrodzenie w formie barteru. 

Współpraca z markami to prosty i szybki sposób na zmonetyzowanie swojego profilu na Instagramie, jednak ma kilka mankamentów. Po pierwsze – niezbędne jest posiadanie odpowiednio dużej liczby followersów. Marki zwykle nawiązują kontakty z Instagramerami o followingu rzędu minimum 5 tysięcy osób. Im większe zasięgi mamy i więcej osób nas obserwuje, tym prawdopodobnie lepsze współprace nawiążemy. Po drugie – wspomniany barter nierzadko okazuje się nieopłacalny, gdy przełoży się wartość uzyskanych dóbr na ilość włożonej pracy do promocji marki. To problem, z którym szczególnie często borykają się początkujący twórcy na IG. Ci więksi doskonale wiedzą, jak wycenić swój czas oraz miejsce na feedzie. Osoby zaczynające przygodę z medium mają z tym niemały problem.

Trudną do pokonania barierą, szczególnie na początku komercyjnej działalności na Instagramie, jest szukanie marek chętnych do współpracy. Bezpośrednie odzywanie się do firm rzadko przynosi skutek, a na dodatek stawia influencera w niezbyt korzystnej dla niego pozycji. Tu z pomocą przychodzą portale pośredniczące, pomagające zarówno Instagramerom, jak i reklamodawcom, w szybki sposób nawiązać korzystne dla obu stron współprace. Tu wyróżnić warto takie platformy, jak:

  • WhitePress,
  • BrandBuddies,
  • Reachablogger,
  • Indahash,
  • DDOB,
  • Web heros.

Inną, aczkolwiek podobną formą zarabiania na Instagramie, jest afiliacja. To nic innego jak polecanie produktów lub usług i otrzymywanie wynagrodzenia za każdą odnotowaną sprzedaż wynikającej bezpośrednio z tego rodzaju reklamy. Na IG afiliacja zwykle przybiera formę publikacji odnośnika kierującego do promowanego przedmiotu. Tego rodzaju współpracę najłatwiej nawiązać przez dołączenie do jednej z sieci afiliacyjnych. Ta forma zarabiania jest bardziej elastyczna i daje Instagramerowi większą niezależność. Wśród najpopularniejszych programów partnerskich, z których korzystają twórcy IG, należy wyróżnić:

  • program partnerski powiązany z Aliexpress – polega na promocji konkretnych produktów dostępnych na słynnym chińskim serwisie zakupowym,
  • program partnerski Zalando – promocja ubrań różnych marek,
  • Stylnity – jak wyżej.

Instagram to świetne miejsce do promowania własnych produktów. Jeśli sprzedajesz np. ręcznie szyte ubranka dla dzieci, warto wykorzystać to medium do rozreklamowania ich i w ten sposób zdobycia nowych klientów. Ponadto, IG idealnie nada się także do sprzedawania e-booków, poradników, kursów online, konsultacji coachingowych czy nawet fotografii, które później na swoim feedzie (lub blogu czy portalu) opublikuje ktoś inny.

Jeszcze inną metodą jest po prostu sprzedanie konta, na którym udało się zgromadzić już pokaźną liczbę followersów. To praktyka stosowana przede wszystkim przez użytkowników, którym nie zależy na zbudowaniu wokół danego profilu mocnej i rozpoznawalnej marki.

Jak zacząć? Jak się wybić?

Podstawą do zarabiania na Instagramie jest oczywiście założenie konta oraz zgromadzenie wokół niego odpowiedniej liczby obserwujących. Nie jest to zadanie łatwe. Przede wszystkim, niezbędne wydaje się znalezienie pomysłu na prowadzenie konta. Należy zastanowić się, co wartościowego możemy pokazać innym użytkownikom i jak wyróżnimy się na tle konkurencji. Jeśli nie jesteśmy celebrytami, artystami lub sportowcami, musimy niemal od zera budować swoją pozycję i udowodnić, że w danym zakresie tematycznym stanowimy jakiś autorytet lub po prostu mamy do przekazania światu coś interesującego. Właśnie w ten sposób rodzą się influencerzy, znani przede wszystkim z działalności internetowej, polegającej na udzielaniu porad oraz promocji różnych marek.

Do zgromadzenia dużej audiencji trzeba także zrozumieć mechanizm działania Instagrama. To bardzo żywe i dynamiczne medium. Kluczem do sukcesu jest chociażby przewidywanie trendów, wpasowanie się w nie oraz umiejętne korzystanie z hasztagów. Oczywiście niezbędne jest też zwrócenie uwagi na estetykę publikowanych fotografii. Profil często buduje się długo, w oparciu o indywidualną strategię. Na pewno należy uzbroić się w cierpliwość i systematycznie powiększać grono obserwujących. Opłacalne współprace nawiązuje się, gdy konto obserwuje minimum 5-10 tysięcy osób. Co ważne – nie mogą być to konta „martwe”. Bardzo istotną rolę odgrywa to, by followersi byli aktywni i zostawiali pod naszymi zdjęciami komentarze lub reakcje. 

Nie ma jednoznacznego przepisu na to, jak się wybić. To bardziej skomplikowany proces, na który składają się m.in. pomysł na siebie, jakość prezentowanych treści, zaangażowanie twórcy itd.

Ile można zarobić?

Na Instagramie można zarobić naprawdę dużo. Oczywiście tylko wtedy, gdy zgromadziło się odpowiednio dużo obserwujących i zdołało się zbudować wokół swojej osoby silną, rozpoznawalną markę. Początkujący Instagramerzy czerpią zyski głównie metodą barteru. Za sponsorowane posty otrzymują próbki reklamowanych produktów czy ich zapasy na określony czas. Konta podróżnicze mogą też liczyć na sponsorowany pobyt w hotelach itd. Form barteru jest tak naprawdę bardzo dużo. 

W zależności od liczby followersów, można liczyć na kontrakty sięgające od kilkuset do nawet kilkunastu tysięcy złotych za publikację jednego postu. Konta gromadzące od 2 do 3 milionów obserwujących otrzymują za działania marketingowe nawet 50-70 tysięcy złotych. Najbardziej znani Instagramerzy inkasują za promocje różnych produktów kwoty przekraczające milion złotych. 

Najpopularniejsi Instagramerzy w Polsce 

  • Robert Lewandowski – 20 345 531 obserwujących
  • Veronica Bielik – 3 114 746 obserwujących
  • Anna Lewandowska – 3 103 884 obserwujących
  • Wojciech Szczęsny – 2 828 971 obserwujących 
  • Karol „Friz” Wiśniewski – 2 682 126 obserwujących
  • Weronika „Wersow” Sowa – 2 446 726 obserwujących
  • Stuart Alexander Kluz-Burton „Stuu” – 2 243 871 obserwujących
  • Mateusz Trąbka – 2 116 200 obserwujących
  • Marcin Dubiel – 2 082 450 obserwujących
  • Jan Dąbrowski – 1 997 513 obserwujących 
  • Martyna Wojciechowska – 1 977 427 obserwujących
  • Ewa Chodakowska – 1 965 450 obserwujących
  • Julia Wieniawa – 1 910 323 obserwujących
  • Joanna Jędrzejczyk – 1 868 706 obserwujących 
  • Joanna Krupa – 1 830 517 obserwujących

Kilka praktycznych wskazówek 

Budując swój profil na Instagramie na pewno należy na bieżąco śledzić zachodzące na nim zmiany. Dodanie nowych funkcji, pojawienie się atrakcyjnych hasztagów, branie udziału w ogólnoświatowych akcjach czy dopasowywanie się do trendów – to absolutny fundament do zbudowania wartościowego pod każdym względem (również finansowym) konta. Odpowiednio duże audytorium pomoże zgromadzić publikowanie zdjęć miłych dla oka, przyciągających uwagę, wywołujących pozytywne emocje. Osiągnięcie takich celów jest możliwe np. przez stosowanie modnych filtrów. Niezbędne więc może okazać się nauczenie obsługi popularnych programów graficznych, np. Canvy, Adobe Photoshop lub Gimpa. 

Profil na Instagramie należy traktować jako biznes. Warto dokładnie przeanalizować każdą zaproponowaną formę współpracy, by ta w ostatecznym rozrachunku była dla twórcy opłacalna. Początkujący Instagramerzy często przyjmują zlecenia, które nie wiążą się z wysokimi zarobkami, a jednocześnie kosztują ich mnóstwo pracy. Wbrew pozorom, prowadzenie konta na IG wymaga sporo wysiłku i warto za to oczekiwać stosownej zapłaty.

Z drugiej strony, nie wolno przesadzić z liczbą podejmowanych współprac. W przeciwnym razie profil zamieni się w słup reklamowy, co na pewno nie spodoba się obserwującym. Ci ostatni w skrajnych przypadkach mogą nawet opuścić nasze konto.

Warto też być cały czas otwartym na naukę. Instagram to medium rozwijające się, szukające nowych rozwiązań. Dobrze jest eksperymentować z publikacją różnego rodzaju contentu, sprawdzać, po jakich aktywnościach przybywa nam followersów, a kiedy zaczynają od nas odpływać. IG oferuje dostęp do szczegółowych danych analitycznych, których odpowiednia interpretacja pozwala wyciągnąć wnioski i lepiej opracować dalszy plan rozwoju prowadzonego konta.